Gdy presja wchodzi do łóżka, przyjemność wychodzi.
Kiedy mówię “presja w seksie”, to mam na myśli takie uczucie, że robię albo zamierzam zrobić w kontekście seksualnym coś, czego totalnie nie chcę. Zazwyczaj wiąże się to uczucie z napięciem w ciele, niby coś dosłownie na nas naciska.
Plus towarzyszą mu określone myśli, np:
“Powinnam_powinienem chcieć moją osobę partnerską”
“Godziłam_łem się na seks, bo nie chciałam sprawić przykrości mojej osobie partnerskiej”
“Muszę dojść, bo on_ona już tak długo się stara”
“Muszę postarać się lepiej, żeby jej/jemu sprawić przyjemność” i td.
Mnóstwo osób doświadcza presji w temacie seksu, czasem nawet nie zdając sobie z tego sprawy.
Często obserwuję to u moich osób klienckich. Czują presję, żeby uprawiać seks z określoną częstotliwością, żeby wyglądać w określony sposób, żeby dochodzić. To jest na tyle powszechne doświadczenie, że w jakimś sensie nawet można go nazwać “normalnym” (co nie znaczy, że nam służy…).
Świadomość tego, że to, co doświadczasz, jest “presją” i jakie towarzyszą temu emocje, jest świetnym pierwszym krokiem.
Kolejnym ważnym elementem pozbycia się presji jest odpowiedź na pytanie: skąd się wzięła? Jednym z takich źródeł mogą być nasze przekonania o s eksie. Nasza psychika bierze informacje “z zewnątrz”, przetwarza je i daje nam sygnały. Np. kiedy słyszymy przekaz w stylu “dobra partnerska jest zawsze gotowa na seks”, to nasza psychika może przetłumaczyć to w taki sposób: “muszę zawsze zgodzić się na seks, bo jeśli się nie zgodzę, to jestem złą partnerką”
Et voilà – presja!
Dla osób, które już mają tendencję do perfekcjonizmu lub people pleasing, ta pułapka staje się jeszcze większa. A osoby, które miały doświadczenie traumy seksualnej, są jeszcze bardziej narażone na automatyczne wywieranie presji na siebie.
I czasem te przekazy nawet nie muszą wybrzmieć werbalnie. Tylko wystarczy, że nie widzimy innych wizerunków, jak może wyglądać seks, poza tym, co zobaczyłyśmy_eliśmy np. w filmach romantycznych lub pornograficznych.
Innymi źródłami takich przekonań mogą być:
- Rodzina
- Bliskie otoczenie
- Osoba partnerska
- Instytucje edukacyjne
- Kultura
- Społeczeństwo
- Kościół
- Negatywne doświadczenia
Oprócz wewnętrznej presji, możemy także czuć realną presję od drugiej osoby. Może tak się zdarzyć, że twoja osoba partnerska, nie mając informacji o twoich granicach, mogła niechcący wywołać presję. Albo powiedzieć coś, co podkręca presję, która i tak w tobie już istnieje. *(Czymś innym jest sytuacja, jeśli aktualnie czujesz presję zewnętrzną od swojej osoby partnerskiej i doświadczasz regularnego łamania twoich granic i ignorowania twoich “nie”. Warto zwrócić na to uwagę. Jest szansa, że to, czego doświadczasz, nie jest już po prostu przypadkową presją, tylko przemocą.)
Ważne aby zrozumieć, że presja jest niebezpieczna, bo czując ją, nasze ciało wprowadza się w stan napięcia. Im więcej czujemy napięcia → tym jest nam ciężej się rozluźnić → tym mniej przyjemności jesteśmy w stanie doświadczyć podczas seksu.
Bo przyjemność potrzebuje bezpiecznej przestrzeni i miejsca, gdzie jesteśmy wyluzowane_i.
Jeśli regularnie i/lub intensywnie czujesz presję, a nadal uprawiasz seks, to twoja psychika może zacząć kojarzyć seks jako coś nieprzyjemnego, albo i nawet niebezpiecznego. Mówię to wszystko nie po to, żeby Cię obwiniać, wystraszyć lub zawstydzić.
Mówię to po to, żebyś miał_a szansę na refleksję i zastanowienie się, czy obecnie doświadczasz presji i czy ona ma wpływ na twoje życie seksualne.
I jeśli okaże się, że tak – good news jest taki: możesz to zmienić.
Jeśli chcesz, zapraszam na sesję coachingu intymności.
Pomagam moim osobom klienckim pozbyć się presji i zbudować życie seksualne, w którym jest miejsce na przyjemność, bliskość i autentyczność.
Autorka: Julia Svirid

